Bieganie – podobno najskuteczniejsze jest rankiem

Rankiem poziom cukru we krwi jest niższy niż poziom wód lądowych na Sacharze. Oznacza to, że jako pierwsza spala się tkanka tłuszczowa.
Mam plan i robię mały test 10 x 10 biegów na czczo. Nie będą to duże biegi, po maksymalnie 5 kilometrów, co zajmie maksymalnie 30 minut.
Wiem, wiem – nie biegam zbyt szybko, ale to wcale nie jest celem. Po pierwsze biegam w terenie górzystym, więc czasem po prostu nie da się nie przystanąć, a po drugie, wychodzę z zasady utrzymywania tętna na poziomie umożliwiającym rozmowę.
Podobno w takim właśnie stanie, tłuszcz pali się najlepiej.
Zatem jutro, przed pracą, wstaję, biegnę i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Zważyłem się, zrobiłem zdjęcia i jeśli efekty będą dobre, to niebawem postaram się pochwalić. Zachęcą mnie do tego komentarze, lajki, wykopy i inne tego typu miłostki blogowe.
Pozdrawiam:)

Reklamy